"Lęk wysokości" - recenzja Magdy Piekarz

                                Zapiski syna....                                                                     

 

                                                                                                                         Wilanów, wrzesień 1996

         Kocham ich, naprawdę ich kocham, ale cóż mam począć, kiedy oboje mnie potrzebują?
Z ojcem nie widziałem się kilkanaście lat. Nasze drogi się rozeszły. Teraz powraca wszystko – wspomnienia, tęsknota i świadomość, że mnie potrzebuje. Cokolwiek by się  stało, zawsze będzie moim ojcem i wiem, że muszę mu pomóc. Chcę wyciągnąć go z tej choroby, chcę, by nasz relacje się poprawiły.
      Ewa jest w ciąży. Boi się, że nasze dziecko również będzie schizofrenikiem. Gdyby tylko wiedziała, jak ja się boję! Muszę jednak być silny – dla niej.  Ewa jest dla mnie najważniejsza. Nie wiem, jak pogodzić to wszystko – ojciec, rodzina, praca. Czas zebrać myśli. Pomóc najbliższym, byśmy razem mogli przetrwać złe chwile.
     Mama twierdzi, że to wszystko nie ma sensu, że ojciec zawsze taki był i nigdy nie wyzdrowieje. Mimo wszystko czuję, że muszę przy nim być. Ojciec robi wiele złych rzeczy, jest totalnie niezrównoważony, ale to choroba. Inni myślą, że jest złym człowiekiem, ale to nieprawda. Postanowiłem, że zostanę przy nim, dopóki nie poczuje się lepiej. Czuję, że tak powinienem. Prócz mnie nie ma nikogo. Nie wiem, jak długo ten stan jeszcze potrwa.
Mam nadzieję, że Ewa sobie poradzi. Bardzo się o nią martwię. Nie chcę jej zostawiać. Nie chcę, żeby między nami było źle. Nasza rodzina musi to przetrwać.
      Ta sytuacja kosztuje nas wszystkich bardzo wiele. Ufam, że wszystko wkrótce się ułoży. Jestem za to odpowiedzialny. Jako głowa rodziny muszę zadbać o wszystkich. Moje dobro jest najmniej ważne. Teraz liczy się tylko Ojciec, Ewa i nasze dziecko. Nie ma czasu na bezsilność
 i zastanawianie się, wiem o tym. Z początku pomoc ojcu była jak obowiązek, jak coś, co powinienem zrobić. Teraz widzę, jak powoli zbliżamy się do siebie, nie żałuję tego, że wziąłem za niego odpowiedzialność. Wiem, ile to kosztuje Ewę, ale to już niedługo się zmieni, a ja odzyskam ojca. Bardzo bym tego chciał. Wierzę, że poradzimy sobie, mimo wszystko, mimo tego zagubienia, które jest teraz w nas.

  

Magdalena Piekarz
kl. Ia   LO

Więcej w tej kategorii: « Poprzedni News